poniedziałek, 18 lutego 2013

Pchełka znalazła dom!

Wspaniała rzecz się stała podczas ostatniej akcji adopcyjnej w Gliwicach! Pewna rodzina pokochała moją Pchełkę i zapragnęła dać jej ciepły kąt i odrobinę miłości.
Kotka miała trafić do domu stałego dopiero we wtorek, ale ze względu na potrzebę przesunięcia daty sterylizacji malutka pojechała "do siebie" już w piątek.
Wspaniały był to dla mnie dreszczyk emocji, pierwsza adopcja! Pchła pomimo koncertów w samochodzie, w nowym domu nie wydawała się zagubiona. Potraktowała to jako nowe wyzwanie, ot świetną zabawę. Myślę, że szybko zapomni o rodzeństwie, ponieważ uczucie jakie dostaje od nowych właścicieli zupełnie jej wystarcza.
Zdobyła najlepszą przyjaciółkę, dziewczynę, z którą jak pisała mi w mailu, śpią w jednym łóżku od pierwszej nocy. Trzymam za tego czarnuszka kciuki w obu rękach, bo zapowiada się piękna przyszłość!
Choć brzmi to patetycznie, to najlepiej opisuje moje (wzniosłe) uczucia!

Skierkę i Piotrunię planujemy oddać razem, więc proszę o pomoc w rozsyłaniu wici!
I proszę nie zapominać o Lusi, kocie wspaniałym dla ludzi, którym nie w głowie kocie psoty i figle!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz